Weź się zastanów. Dostajesz nowy rower. Przerzutki, matowe wykończenie, hamulec do naciskania na kierownicy. I nagle zbiera się masa dzieciaków bo nigdy nie widzieli takiego cuda. Jest jak Nimbus 2000 tylko, że na polskim podwórku.
I nagle słyszysz, czy dasz się przejechać. A pytaniu towarzyszy głos zachwytu i wielkie błyszczące oczy. A Ty ten rower dostałeś na komunie i w głowie masz mętlik.
No weź, nie bądź taki, daj się karnąć.